Przyjdą po media, uczelnie, Facebooka i NGO-sy
Jarosław Kaczyński idzie w zaparte, to było widać w wywiadzie dla Telewizji Trwam. I w przypadku sądów i w przypadku mediów czeka nas kolejna bitwa. Niektórzy obawiają się że obecny konflikt PIS z ministrem Gowinem oznacza również atak na uczelnie wyższe. Bo z preludium ataku na NGO-sy mieliśmy do czynienia jeszcze przed wakacjami. Niewątpliwie jesienią PiS dopełni dzieła. Sposoby działania będą rożne i dopasowane do instytucji. Można będzie – jak w przypadku uczelni - przejmować władzę, można będzie – jak w przypadku mediów – kontrować, nakładać dodatkowe podatki, atakować, obniżać zyski, a potem złożyć propozycję odkupienia części udziałów. Można będzie – jak w Turcji – próbować blokować media społecznościowe, by przypadkiem nie okazało się, że „niepokorni” obywatele zwołają się na antyrządowe manifestacje przez Facebooka, czy Twittera. Można wreszcie będzie – jak w przypadki NGO-sów - ograniczać finansowanie, czy wprowadzać komisarza. I niewątpliwe te wszystkie utrudnienia PiS zastosuje.
Mamy ciszę przed burzą, wakacje przed kolejną ofensywą.
Jarosław Kaczyński nie rozumie Polaków, nie rozumie Nas, skoro myśli, że poddamy bez oporu i walki o swoje podstawowe prawa, że abdykujemy z bycia wolnymi obywatelami wolnej Rzeczpospolitej, że wyrzekniemy się swojego miejsca w Europie . Nasz ostatni połowiczny sukces zawdzięczamy też Prezydentowi, nie wiemy z jakich pobudek, ale tym razem okazał się strażnikiem Konstytucji. Ważne, żeby w kolejnych sporach też stanął po naszej, jasnej stronie mocy. Musimy mu to jesienią i przypominać, i ułatwić. A możemy zrobić to w jeden tylko sposób. Musimy ciągle pokazywać nasz brak zgody. Brak zgody na kolejne przypadki łamania konstytucji, brak zgody na przejmowanie wolnych mediów, brak zgody na ograniczanie swobody uczelni, brak zgody na niszczenie organizacji pozarządowych i brak zgody na ograniczanie naszych praw osobistych, w tym praw kobiet. I brak zgody na powolne wprowadzanie państwa autorytarnego i wyznaniowego równocześnie.
Politycy są nikim bez Obywateli
Jeśli nie zawalczymy o nasze prawa, nikt za nas ich nie obroni. I nie liczcie na nas, polityków opozycji, bo bez Was jesteśmy tylko mniejszością w parlamencie, jak to zwykle opozycja. My mamy swoje zadanie i musimy być jak gęsi kapitolińskie. Musimy być czujni i alarmować, ostrzegać przed zagrożeniem. Sami nic nie zrobimy, bo nie mamy tej mocy. To Wy zwyciężyliście i możecie zwyciężać, bo tylko w masie jest siła. I o tym wie, i tego boi się Jarosław Kaczyński.
Wykorzystajmy więc ten antrakt na odpoczynek, ale też na mobilizację i rozmowy z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi, którzy jeszcze nie zauważyli na co się zanosi. I wszyscy bądźmy gotowi na jesień. Wszyscy na protesty, a my na walkę w Sejmie, bo jesteśmy i zawsze będziemy Waszą reprezentacją w Sejmie RP.
A wolność jest wartością, dla której zawsze warto spacerować.
